Mateusz Żukowski - kim jest i skąd numer 9 po Lewandowskim

Aktualizacja Opracowanie: automat redakcyjny z AI, zasadyŹródła: 6W Trends: 2 tys.+

Odpowiedź w skrócie

Mateusz Żukowski, 24-letni piłkarz Magdeburga, dostał numer 9 w kadrze Polski na mecz z Bośnią i Hercegowiną, bo Robert Lewandowski był zawieszony za żółte kartki. Żukowski miał trzy występy w reprezentacji, a Jan Urban wskazał go jako jedynego zawodnika na pozycję napastnika.

Reprezentacja Polski przed meczem z Jugosławią w Belgradzie w 1936 roku
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Unknown author Unknown author / Wikimedia Commons, licencja Public domain

Co wiemy teraz

  1. Na tę godzinę zaplanowano początek meczu Bośnia i Hercegowina - Polska.

  2. W oficjalnej kadrze na mecz Ligi Narodów numer 9 przypisano Mateuszowi Żukowskiemu.

  3. Robert Lewandowski nie mógł zagrać, bo po przekroczeniu limitu żółtych kartek w Lidze Narodów został zawieszony.

  4. Jan Urban powiedział na konferencji, że Żukowski zaczął strzelać gole w Magdeburgu, stał się napastnikiem i jest jedynym piłkarzem kadry na tej pozycji.

  5. Żukowski miał trzy występy w seniorskiej reprezentacji, w tym pełne 90 minut w meczu ze Szwecją przegranym 1:3.

Dlaczego Mateusz Żukowski dostał numer 9 po Robercie Lewandowskim?

Mateusz Żukowski dostał numer 9, ponieważ Robert Lewandowski był zawieszony, a PZPN przypisał ten numer Żukowskiemu w oficjalnym zgłoszeniu na mecz z Bośnią i Hercegowiną.

Polskie Radio 24 podało, że federacja przekazała UEFA zestaw numerów na spotkanie Ligi Narodów i przy nazwisku zawodnika Magdeburga znalazła się dziewiątka. SportoweFakty potwierdziły, że chodzi o oficjalną kadrę meczową na ten konkretny mecz.

Powodem nieobecności Lewandowskiego było przekroczenie limitu żółtych kartek w tej edycji Ligi Narodów. Według SportowychFaktów kapitan zobaczył jedną kartkę w meczu ze Szwecją (1:3), w którym grał tylko kilka minut, a drugą w pierwszej połowie wygranego 6:0 meczu z Rumunią. Po spotkaniu z Rumunią Lewandowski opuścił zgrupowanie i wrócił do Stanów Zjednoczonych, a reprezentacja pojechała do Zenicy bez kapitana.

Kim jest Mateusz Żukowski?

Mateusz Żukowski to 24-letni piłkarz Magdeburga, klubu z 2. Bundesligi, który niedawno przeszedł z innych pozycji do roli napastnika.

RMF24 opisuje, że Żukowski jeszcze niedawno występował na innych pozycjach. Gdy zaczął zdobywać bramki w Magdeburgu, zaczęto go wykorzystywać w ataku. To samo podkreślił selekcjoner Jan Urban, tłumacząc, dlaczego Żukowski jest brany pod uwagę na miejsce Lewandowskiego.

Czy Mateusz Żukowski miał zagrać w ataku Polski z Bośnią i Hercegowiną?

Mateusz Żukowski był przed meczem jednym z dwóch głównych kandydatów do gry w ataku, ale numer 9 nie oznaczał gwarancji miejsca w składzie.

Potwierdzone jest jedno: Żukowski dostał dziewiątkę w zgłoszeniu meczowym. Reszta to przedmeczowe oceny. Jan Urban powiedział o nim na konferencji: „Mamy go jednego na tę pozycję”. Na tej wypowiedzi SportoweFakty oparły ocenę, że Żukowski ma duże szanse na grę w wyjściowym składzie. RMF24 wskazało dwie możliwości: Lewandowskiego mógł zastąpić Żukowski albo Karol Świderski.

Przedmeczowe źródła nie potwierdzają, czy Żukowski wyszedł w podstawowym składzie i czy w ogóle pojawił się na boisku. Mówią jedynie o dużym prawdopodobieństwie jego występu.

Jakie doświadczenie w reprezentacji Polski miał Mateusz Żukowski?

Mateusz Żukowski miał przed meczem z Bośnią i Hercegowiną trzy występy w seniorskiej reprezentacji Polski.

Według Polskiego Radia 24 ostatni z nich to mecz ze Szwecją przegrany 1:3, w którym Żukowski zagrał od pierwszej minuty i przez pełne 90 minut. SportoweFakty dodają, że ten występ przypadł na obecne zgrupowanie, czyli na tę samą serię spotkań Ligi Narodów.

Z zestawienia wynika, że Żukowski miał niewielkie doświadczenie w kadrze, ale za to świeże: kilka dni przed meczem w Zenicy rozegrał w reprezentacji cały mecz od pierwszej minuty.

Dlaczego numer 9 w reprezentacji Polski zwrócił uwagę?

Numer 9 zwrócił uwagę, bo w reprezentacji Polski od lat nosi go Robert Lewandowski i jest z nim kojarzony również przez pseudonim „RL9”.

Polskie Radio 24 przypomniało, że z tym numerem Lewandowski przez lata budował swoją legendę. Dlatego zwykły przydział numeru na jeden mecz pod nieobecność zawieszonego kapitana szybko trafił do nagłówków. Eurosport Polska napisał w tytule, że Żukowski został nowym właścicielem numeru Lewandowskiego w kadrze, i dodał, że Lewandowski był zawieszony za kartki.

Z faktów opisanych w zgłoszeniu wynika jednak tyle, że numer przypisano Żukowskiemu na mecz z Bośnią i Hercegowiną. Przyczyną było zawieszenie Lewandowskiego za kartki, a nie zmiana jego roli w kadrze. Nie ma też informacji, że Żukowski przejmuje dziewiątkę na stałe.

Więcej z działu Sport

Wszystkie tematy z działu Sport