Niedźwiedź brunatny w Rosji - skąd seria ataków

Aktualizacja Opracowanie: automat redakcyjny z AI, zasadyŹródła: 4W Trends: 500+

Odpowiedź w skrócie

W pierwszy weekend października w obwodzie irkuckim w zdarzeniach z niedźwiedziami zginęły co najmniej dwie osoby, a co najmniej jedna została ranna. Źródła łączą serię ataków w Rosji ze wzrostem liczby niedźwiedzi brunatnych, których żyje około 308 tys., i ze słabszym lękiem zwierząt przed ludźmi. To oceny, nie potwierdzona przyczyna.

Wojtek Bear
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Scotch Mist / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Co wiemy teraz

  1. Przedstawicielka rosyjskiego ministerstwa przyrody, cytowana przez Rzeczpospolitą: niedźwiedzie przestały bać się człowieka, m.in. z powodu mniejszej liczby myśliwych.

  2. Władze obwodu irkuckiego: od początku roku w ramach regulacji liczebności zabito 391 niedźwiedzi, w tym 91 w ostatnim tygodniu.

  3. W obwodzie irkuckim w zdarzeniach z niedźwiedziami zginęły co najmniej dwie osoby, co najmniej jedna jest ranna.

  4. Numer 112 w obwodzie irkuckim przyjął 461 zgłoszeń o niedźwiedziach, władze potwierdziły 193 wyjścia zwierząt do ludzi lub osiedli.

  5. Od wiosny 2026

    Niedźwiedzie zachodziły do ludzkich siedzib i atakowały mieszkańców w niemal połowie regionów Rosji.

Co wydarzyło się w obwodzie irkuckim?

W pierwszy weekend października w obwodzie irkuckim doszło do dwóch śmiertelnych zdarzeń z niedźwiedziami, a co najmniej jedna osoba została ranna. Oba opisała Interia.

W piątek myśliwy natknął się na dwa niedźwiedzie w lesie przy ujściu rzeki Ilim, w powiecie Ust-Ilimsk. Jednego zdołał zastrzelić, drugi go zabił. Według Interii inni myśliwi wytropili potem i zabili tego drugiego niedźwiedzia.

W niedzielę w rejonie Kazachińsko-Lenskim niedźwiedź wtargnął do przyczepy mieszkalnej i zaatakował pracownika miejscowego przedsiębiorstwa. Według lokalnych śledczych mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń.

Dwa ataki w ciągu jednego weekendu, w tym samym regionie i w zupełnie różnych miejscach: jedna ofiara zginęła w lesie, druga w przyczepie, w której przebywała. Oba zdarzenia dzieliły zaledwie dwa dni.

Jak duża jest skala spotkań z niedźwiedziami w obwodzie irkuckim?

W jednym tygodniu, od 28 września do 4 października, numer 112 w obwodzie irkuckim przyjął 461 zgłoszeń dotyczących niedźwiedzi, a władze potwierdziły 193 wyjścia zwierząt do ludzi lub osiedli. Dane podał rząd regionu, cytowany przez agencję Interfax. Liczbę 461 zgłoszeń podała również Interia. To bilans jednego tygodnia w jednym regionie.

Te liczby opisują co innego. Zgłoszenie na numer 112 nie jest tym samym co potwierdzone wyjście niedźwiedzia do ludzi lub osiedli, dlatego obu wartości nie można stawiać na równi. Nawet same potwierdzone przypadki dają średnio ponad 27 dziennie w jednym regionie.

Władze odpowiadają odstrzałem w ramach regulacji liczebności. Według danych rządu obwodu irkuckiego do 4 października zabito w regionie 391 niedźwiedzi, z czego 91 w ostatnim tygodniu. Na ten jeden tydzień przypadło więc ponad 23 proc. tegorocznego odstrzału, średnio 13 zabitych niedźwiedzi dziennie.

Dlaczego niedźwiedzie atakują ludzi w Rosji według dostępnych źródeł?

Źródła wskazują dwa czynniki związane z serią zdarzeń: wzrost liczebności niedźwiedzi oraz, według przedstawicielki rosyjskiego ministerstwa przyrody, słabszy lęk zwierząt przed ludźmi.

Pierwsze wyjaśnienie opiera się na liczbach. Według Interii w Rosji żyje około 308 tys. niedźwiedzi brunatnych, ponad dwa razy więcej niż w 1990 r. W Chakasji ich liczbę oszacowano na 2245, o 609 więcej niż w 2022 r. To wzrost o ponad jedną trzecią w ciągu kilku lat.

Drugie dotyczy zachowania zwierząt. Przedstawicielka ministerstwa, cytowana przez Rzeczpospolitą, stwierdziła, że niedźwiedzie „przestały się bać człowieka”. Wiązała to m.in. z tym, że w rejonach ich występowania myśliwych jest mniej albo nie ma ich wcale. Sama Rzeczpospolita w nagłówku tekstu powiązała problem z ograniczaniem liczby niedźwiedzi z tym, że znaczna część myśliwych jest na wojnie Rosji z Ukrainą.

Oba wątki warto rozdzielić: pierwszy wynika z danych o liczebności zwierząt, drugi jest oceną urzędniczki dotyczącą ich zachowania. Dostępne materiały nie wskazują jednej, niezależnie potwierdzonej przyczyny całej serii ataków.

Czy problem dotyczy tylko Syberii?

Nie. Według Rzeczpospolitej od wiosny 2026 r. niedźwiedzie zachodziły do ludzkich siedzib i atakowały mieszkańców w niemal połowie regionów Rosji. Docierały też do Ułan-Ude, stolicy Buriacji, w której mieszka około pół miliona osób, czyli nie tylko do lasów i małych osiedli, ale również do dużego miasta. Obwód irkucki jest więc jednym z przykładów zjawiska, które Rzeczpospolita opisuje w skali całego kraju.

Najnowsze opisane śmiertelne ataki miały jednak miejsce na Syberii, w obwodzie irkuckim, czyli w regionie, z którego pochodzą przytoczone wyżej dane o zgłoszeniach i odstrzale. Eurosport Polska 4 października poinformował też o innej ofierze z Syberii: mężczyzna łowił ryby, gdy niedźwiedź zaatakował go od tyłu. Walka trwała godzinę i 10 minut, a ranny żył jeszcze dwa dni po ataku.

Dane z obwodu irkuckiego pokazują skalę zjawiska w jednym regionie. Dla pozostałych brakuje pełnych danych urzędowych, które oddzielałyby ataki na ludzi od samych obserwacji zwierząt przy osiedlach.

Ile osób zginęło w Rosji w atakach niedźwiedzi w 2026 roku?

Według Rzeczpospolitej od początku 2026 r. niedźwiedzie zabiły w Rosji 19 osób. Interia podaje co najmniej 20 zabitych od początku roku na Syberii i Dalekim Wschodzie.

Źródła różnią się więc zarówno liczbą, jak i obszarem: dane Rzeczpospolitej obejmują całą Rosję, dane Interii tylko dwie jej duże części, a mimo to liczba Interii jest wyższa. Tych liczb nie należy sumować ani traktować którejkolwiek jako ostatecznego bilansu ofiar w Rosji.

Więcej z działu Świat

Wszystkie tematy z działu Świat